To pytanie jest tak częste, że postanowiłam odpowiedzieć na nie, w miarę możliwość, jak najszczegółowiej.
Neurofizjolodzy odkryli u ssaków tzw. "mózgowy układ nagrody". Wydzielany tam neuroprzekaźnik dopamina sprawia, że odczuwamy satysfakcję i przyjemność. Aby się wydzielał, mózgowy układ nagrody musi być dostatecznie często pobudzany. Jest kilka najskuteczniejszych sposobów, aby zająć psa na tak długo jak potrzebujemy.
1. Na smakołyk.
Ogromna kość wędzona jest wspaniałym zajęciem (i ćwiczeniem) dla naszych psów. Zwykle starcza na miesiąc, a co bardziej zdeterminowanych psów na tydzień. KOSZT: 7-10zł.
Kula - dystrybutor pokarmu. Do plastikowej, lub gumowej kuli wrzuca się ulubione smakołyki psa, lub karmę, a on kulając ją, próbuje je wydobyć. Zabawka jest wykonana z twardego, wytrzymałego tworzywa. Świetnie sprawdzi się zarówno w domu, jak i na dworze. Jest łatwa w czyszczeniu. Ostrzegam tylko, aby traktować to jako jeden z posiłków. KOSZT: 40-60zł.
2. Na zabawę.
Wiele zabawek, tak naprawdę nie zastąpi psu Pana, więc lepiej aby pies miał dwe, góra trzy zabawki, lecz "edukacyjne". Podobnie jak dziecko, nasz pies szybko nudzi sie zabawkami, które "nic nie robią". Proponuje ruchome zabawki! KOSZT: 80zł.
3. Inne.
Można zatrudnić tzw. "psiego wyprowadzacza", który za 5zł dziennie wyprowadzi naszego psa. Wiąże sie to z tym, że podczas naszej nieobecności, wyprowadzacz musi mieć dostęp do psa, najlepiej z podwórka.
Inna oferta, to psie przedszkole! Oferują one czasową opiekę nad naszym psem, lecz koszty są dużo większe.
Przede wszystkim chciałabym zauważyć, że wiele zależy od nas. Jeśli wiemy, że nasza praca jest związana z przebywaniem poza domem, należy wybrać rasę, która wytrzyma tak długą rozłąkę z właścicielem!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz